Podsumowanie roku 2018

Koniec roku to najlepszy czas na podsumowanie tego co za nami. Ten rok był dla nas bardzo udany pod względem podróżniczym i w związku z tym właśnie tutaj publikujemy podsumowanie roku 2018.

Na początek nasze najwyżej oceniane w tym roku zdjęcia na Instagramie:

Oczywiście zapraszam do obserwowania naszego profilu – seetheworld.pl.

Pora na wspominki…

Ameryka Środkowa

Już w 2017 roku wiedzieliśmy, że kolejny rok rozpoczniemy z przytupem, a konkretnie wyjazdem do regionu, w którym jeszcze nie byliśmy – do Ameryki Środkowej. Był to wyjazd wyjątkowy – Ameryka Środkowa należy do jednych z najniebezpieczniejszych regionów świata. Polski MSZ odradza podróże na własną rękę, My podjęliśmy się tego wyzwania, a Panama, Kostaryka czy Nikaragua odpłaciły nam przepięknymi widokami, przyjaznymi ludźmi i przygodami, które będziemy pamiętać jeszcze bardzo długo :). Podczas tego wyjazdu zrobiliśmy jedną rzecz, o której nie myśleliśmy wcześniej – zjechaliśmy na desce z aktywnego wulkanu :). Warto dodać, że podczas tego wyjazdu spędziliśmy także dzień w Mexico City oraz kilka godzin w Amsterdamie.

Bałkany

Drugim, dość spontanicznym wyjazdem w tym roku była czerwcowa wizyta na Bałkanach – w Macedonii i Kosowie. Pierwszy z tych krajów zachwycił nas przepiękną Ochrydą, ilością pomników w Skopje oraz bardzo malowniczym kanionem Matka. Kosowo z kolei zauroczyło nas pięknym miastem Prizren oraz niskimi cenami. Oba te kraje ugościły nas jedną z najlepszych kuchni w Europie – bałkańskie jedzenie jest niesamowite :).

Paryż

Trzecim wyjazd zagraniczny był na swój sposób również wyjątkowy. Przede wszystkim dlatego, że nie pojechaliśmy tam sami, a dołączyła do nas mała podróżniczka Nel – nasza siostrzenica, której marzeniem był wyjazd do Paryża. Nie ma nic piękniejszego niż spełnianie marzeń innych :). Z tego wyjazdu zapamiętamy nocny wjazd na Wieże Eiffle’a, kilometrowe wędrówki po Polach Elizejskich i pyszne naleśniki niedaleko Placu Bastylii :).

Dania

Czwarty kamień milowy tego roku to wyjazd do Danii. Różnił się on od innych tym, że był to wyjazd służbowy. Nie przeszkodziło to jednak w zwiedzaniu miasta Aarhus czy wyjazdu w weekend do Kopenhagi. Piękna uliczka Møllestien w Aarhus, pomnik syrenki w Kopenhadze i kopenhaska hipsterska dzielnica Christiania to miejsca, które zrobiły na nas największe wrażenie.

Azja

Ostatnim akcentem tego roku był wyjazd do Kambodży. Wyjazd, którego wcześniej nie planowaliśmy, ale z którego jesteśmy bardzo zadowoleni. Spełniliśmy jedno ze swoich największych marzeń – wizytę w Angkor Wat! Oprócz tego mogliśmy wrócić do ulubionej przez nas Azji Południowo-Wschodniej, posmakować tamtejszego jedzenia, poleniuchować na rajskiej wyspie Koh Rong, zobaczyć miejsce gdzie pieprz rośnie, a na koniec pokłonić się ofiarom reżimu Czerwonych Khmerów w Phnom Penh. Podczas tego wyjazdu odwiedziliśmy także dwa chińskie miasta. Miasta zupełnie odmienne. Gorący, lekko przypominający miasta Azji Południowo – Wschodniej Kanton oraz dostojny i mroźny o tej porze roku Pekin

Wspomniane wyjazdy złożyły się na całokształt roku 2018 – roku bardzo dla nas udanego :). Patrząc statystycznie na odchodzący rok:

Mikołaj – 9 nowych państw: Panama, Kostaryka, Nikaragua, Meksyk, Macedonia, Kosowo, Dania, Chiny, Kambodża.

Ania – 10 nowych państw: Panama, Kostaryka, Nikaragua, Meksyk, Macedonia, Kosowo, Francja, Dania, Chiny, Kambodża.

Podsumowanie (w tym finansowe) dłuższych wyjazdów umieszczaliśmy na Facebooku.

Ameryka Środkowa -> Click

Macedonia i Kosowo -> Click

Kambodża -> Click

Na koniec chcielibyśmy podziękować Wam za to, że w 2018 roku śledziliście nasze wyprawy oraz reagowaliście na zdjęcia i posty. To dzięki czytelnikom chce nam się spędzać wolny czas przed komputerem czy telefonem po to, żeby relacjonować Wam nasze przygody i dostarczać informacji, które mogą Wam się przydać w przyszłości :).

Udanej zabawy sylwestrowej i do usłyszenia w roku 2019!

 

 

2 odpowiedzi do artykułu “Podsumowanie roku 2018

  1. Wiktor

    Gratuluję, dziękuje za Wasze relacje z podróży ( miałem przyjemność zwiedzać z Wami Hong Kong, Makao i Tajlandię). Ja także „dorzuciłem” w tym roku 4 państwa: Rosja, Mongolia,Chiny oraz kontynentalny Egipt ( samotnie przejechałem koleją od Moskwy przez Irkuck, Ułan Bator, Pekin do Szanghaju (tam jechałem Maglev’m -430 km/h))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *